Sushi - Japonia po domowemu
Jedni kochają, inni nienawidzą, trzeba spróbować 🙂
- 500 g ryż do sushi
- glony nori płaty
- ocet ryżowy
- cukier
- sól
- delikatny serek kremowy
- łosoś (u mnie wędzony)
- świeże krewetki
- paluszki surimi bezglutenowe (UWAGA! ciężko dostać)
- krewetki
- awokado
- świeży ogórek
- rzodkiew kiszona
- tykwa kiszona
- 2 jajka
- białe wino (półwytrawne lub wytrawne)
- sos sojowy bg
- sezam czarny i biały
- imbir marynowany
- wasabi
Sushi jest pyszne, ale to potężna bomba węglowodanowa. Trzeba sobie wszystko skalkulować i cieszyć się fajnymi smakami i przygodą tworzenia i jedzenia. My traktujemy tworzenie sushi jak układanie klocków i zabawa małymi figurkami, im bardziej kolorowo i różnorodnie, tym lepiej.
Na początek należy ugotować ryż zgodnie z wytycznymi na opakowaniu. Następnie przygotowujemy sos do ryżu, czyli ocet ryżowy łączymy z cukrem w proporcji 10 łyżek octu, 2 łyżki cukru, taka mniej więcej ilość jest potrzebna do pół kilogramowej porcji ryżu. Wlewamy do ryżu i mieszamy, wchłonie się natychmiast. Przygotowujemy resztę składników, czyli kroimy awokado, ogórka, łososia, surimi (dla celiaków można kupić bezglutenowe w kuchniach świata, w marketach są też mrożone bg), krewetki. Można pokusić się o zrobienie tempury i w tempurze otoczyć nasze krewetki, by potem właśnie w takiej formie trafiły do naszego sushi. Tempurę przygotowujemy z mąki ziemniaczanej i kukurydzianej (równe proporcje, plus jajko i woda, ma być gęste cisto, konsystencja śmietany, żeby ładnie trzymało się na mięsie). Taką krewetkę smażymy w bardzo gorącym, głębokim oleju. Jest pyszna.
Przygotowujemy także naleśniczki, czy omlet japoński tamago. To dopiero jest zabawa. Łączymy ze sobą wszystkie składniki: 2 jajka, łyżka sosu sojowego, łyżka białego wina, szczypta soli. Mocno mieszamy do całkowitego połączenia składników. Na gorącą patelnię posmarowaną olejem wylewamy cieniuteńką warstwę i jak lekko się zetnie, rolujemy z jednego końca patelni na drugi, następnie wylewamy kolejną warstwę i znów rolujemy, powstaje taka jajeczna rolada. I tak do całkowitego wyczerpania naszej masy. Tworzy się rulon, który odstawiamy w chłodne miejsce i tniemy na plastry, by potem połączyć z ryżem i uformować nigiri.
Tworzymy tak sobie chałupniczo 🙂 maki (najmniejsze jeden składnik w środku), futomaki (bardziej rozbudowane, więcej składników w środku), uramaki (glony w środku , ryż na zewnątrz), nigiri (ryż na wierzchu z dodatkiem). Potrzebna jest słomka do formowania sushi, folia spożywcza. Układamy warstwy ryżu, dodatków, glony, mięsko i zwijamy. Bawcie się, to naprawdę jest frajda. Trzeba spojrzeć na instruktażowe filmiki, jak radzić sobie z tym zawijaniem i nie zrażać się, co z tego, że koślawe, co z tego, że pałeczki nie współpracują :). Wszystko przyjdzie z czasem.
Wszystkie składniki są bezglutenowe. Dostępne w sprzedaży ze znakiem przekreślonego kłosa lub braku ostrzeżeń o śladowej ilości glutenu.
Zawartość węglowodanów w 100 g produktu:
ryż – 2 WW,
ocet ryżowy – 0,5 WW,
cukier – 10 WW,
surimi – 0,7 WW,
rzodkiew kiszona – 8 WW,
tykwa marynowana – 3 WW,
sos sojowy – 0,3 WW
