Pikantna zupa marchewkowa
Zimowa zupa, rozpali zmysły zwłaszcza u wegan 🙂
- 1000 g marchwi
- cebula
- 3 ząbki czosnku
- imbir
- 1 pomarańcza
- cytryna
- papryczki chili
- orzeszki ziemne (garść)
- oliwa
- sól, pieprz
- płatki migdałów
Marchew, cebulę i czosnek podsmażamy na oliwie. Uzupełniamy garnek wodą i gotujemy do miękkości. Przyprawiamy próbując cały czas, czy smak jest dla nas idealny. Ktoś woli bardziej pikantną, ktoś woli bardziej kwaśną. Dopasowujemy pod swój gust. Wciskamy sok z całej pomarańczy, dolewamy odpowiednią ilość soku z cytryny i ścieramy skórkę cytrynową. Dodajemy do smaku starty korzeń imbiru. Chili jest dodawana z umiarem, żeby nie przedobrzyć. Dodajemy też garść orzeszków ziemnych. Wszystko gotujemy kilkanaście minut, żeby smaki się zintegrowały. Następnie blendujemy na bardzo gładką, aksamitną konsystencję. Podajemy udekorowaną uprażonymi płatkami migdałowymi i zieleniną, można skropić oliwą.
Wszystkie składniki są bezglutenowe. Dostępne w sprzedaży ze znakiem przekreślonego kłosa lub braku ostrzeżeń o śladowej ilości glutenu.
Zawartość węglowodanów w 100 g produktu:
marchew – 0,5 WW,
pomarańcza – 0,7 WW
