Kuski śląskie z grzybami
Kluchy i sos - uczta bogów 🙂
- ziemniaki
- mąka ziemniaczana
- jajko
- suszone grzyby
- masło
- oliwa
- cebula
- 3 ząbki czosnku
- suszone papryczki piripiri
- 120 ml białego wytrawnego wina
- sól, pieprz
Kluski: gotujemy ziemniaki (dowolną ilość), następnie jeszcze gorące ubijamy na gładką masę. Uklepujemy w garnku, żeby wyrównać powierzchnię, wykrawamy 1/4 i wyjmujemy a następnie rozkładamy po pozostałych ziemniakach, znów wyrównujemy. Powstałą ziemniaczaną „dziurę” wielkości ćwiartki powierzchni wypełniamy mąką ziemniaczaną. Wbijamy 1 jajko i wyrabiamy. Formujemy zgrabne kuleczki z dziurką. My dostajemy kluski od kochającej babci, więc ta praca u nas odpada :).
Kochamy las i zbieranie grzybów to naprawdę ogromna frajda. Chyba jeszcze większa, niż jedzenie ich. Przygotowanie sosu rozpoczynamy od ugotowania grzybów w małej ilości wody z przyprawami solą i pieprzem. Następnie na patelni szklimy na oliwie i sporej ilości masła pokrojoną na drobną kosteczkę cebulę i czosnek. Dodajemy ugotowane grzyby z wywarem spod ich gotowania. Przyprawiamy solą, pieprzem i papryczkami piri piri (może być chili). Wlewamy wino i dusimy do zredukowania sosu. Podajemy z ugotowanymi kluskami. My gotujemy kluski na parze, są naprawdę pyszne.
Można wzbogacić parmezanem (ale niekoniecznie). Dekorujemy zieleniną.
Wszystkie składniki są bezglutenowe. Dostępne w sprzedaży ze znakiem przekreślonego kłosa lub braku ostrzeżeń o śladowej ilości glutenu.
Zawartość węglowodanów:
liczymy 4 kluski na 1 WW (instrukcja szpitalna i jej się trzymamy).
