Kuski śląskie z grzybami

Kluchy i sos - uczta bogów 🙂

Kluski: gotujemy ziemniaki (dowolną ilość), następnie jeszcze gorące ubijamy na gładką masę. Uklepujemy w garnku, żeby wyrównać powierzchnię, wykrawamy 1/4 i wyjmujemy  a następnie rozkładamy po pozostałych ziemniakach, znów wyrównujemy. Powstałą ziemniaczaną „dziurę” wielkości ćwiartki powierzchni wypełniamy mąką ziemniaczaną. Wbijamy 1 jajko i wyrabiamy. Formujemy zgrabne kuleczki z dziurką. My dostajemy kluski od kochającej babci, więc ta praca u nas odpada :).

Kochamy las i zbieranie grzybów to naprawdę ogromna frajda. Chyba jeszcze większa, niż jedzenie ich. Przygotowanie sosu rozpoczynamy od ugotowania grzybów w małej ilości wody z przyprawami solą i pieprzem. Następnie na patelni szklimy na oliwie i sporej ilości masła pokrojoną na drobną kosteczkę cebulę i czosnek. Dodajemy ugotowane grzyby z wywarem spod ich gotowania. Przyprawiamy solą, pieprzem i papryczkami piri piri (może być chili). Wlewamy wino i dusimy do zredukowania sosu. Podajemy z ugotowanymi kluskami. My gotujemy kluski na parze, są naprawdę pyszne.

Można wzbogacić parmezanem (ale niekoniecznie). Dekorujemy zieleniną.

Wszystkie składniki są bezglutenowe. Dostępne w sprzedaży ze znakiem przekreślonego kłosa lub braku ostrzeżeń o śladowej ilości glutenu.

Zawartość węglowodanów:

liczymy 4 kluski na 1 WW (instrukcja szpitalna i jej się trzymamy).

Dodaj komentarz